Jest dopiero styczeń, początek roku A.D. 2016. Niby nic odkrywczego w tym prostym zdaniu, ale jednak nie do końca! Jako że jestem "zbieraczem pospolitym" starych miesięczników, które często traktuję jak bezcenne księgi, w jednym z nich znalazłam wiersz Abbie Graham. Nieważne, że w swojej wymowie bardziej pasuje na święta, które minęły już parę tygodni temu. Dla mnie, a może i dla Was będzie to takie swoiste memento na nowy rok...obudź się i smakuj życie w każdej godzinie i porze roku, wszak dostajesz dary losu.
Abbie Graham
Azario, ładny cytat, no właśnie, jak sprawić abyśmy każdy dzień traktowali jak prezent od losu?
ReplyDeleteWczoraj byłam z rodziną na spacerze w Dolinie Chochołowskiej.Resztki śniegu, fioletowe krokusy, psy umorusane po pachy, tłoczno , gwarno, wesoło.
Nagle psy poczuły pragnienie, zatrzymaliśmy się przy czystym strumyku.Piły
łapczywie.Nieopodal miejsce do grillowania, przepełniony kosz, pełen butelek po wódce i tacek po kiełbaskach z grilla.Ciekawe co imprezowicze zapamiętali z imprezy integracyjnej? Czy zwrócili uwagę, jak wokół było pięknie czy też po prostu skonsumowali, wypili i poczłpali do autokaru?Jak myślisz?
Czy w Polsce kultura wypoczynku ewoluuje kiedyś?
Lunko, to o czym napisałaś jest smutne, a zarazem bardzo pospolite wśród narodu! Domyślam się, że przydałby się ten Gość, który porozdzielałby te swoje wspaniałe dary potrzebującym :(
Delete