wtorek, 5 stycznia 2016

Czy menopauza, to problem cywilizacyjny?

Czasy, kiedy to kobiety, wchodziły w okres menopauzy i były przez społeczeństwo niezauważane, odeszły już do lamusa. Powodów było całe mnóstwo, począwszy od tego, że kobiety nie dożywały do lat, które obecnie nazywamy menopauzą oraz na przestrzeni wieków zmieniała się rola kobiet w społeczeństwie.
Historia pokazuje, że kobiety w cesarstwie rzymskim, dożywały średnio do około 30 lat . Do roku 1900, długość życia kobiety nie przekraczała 50 lat, a obecnie kobiety żyją 80 lat i dłużej. I co ważne, jeszcze sto lat temu, większość kobiet nie dożywała do menopauzy. Wiadomo, że postęp medycyny spowodował wydłużenie się życia człowieka w ogóle. W dzisiejszych czasach w porównaniu choćby z wiekiem naszych babek, więcej żyje kobiet po 50. roku życia.
Na przestrzeni tych lat, zmieniła się także rola społeczna kobiet. Jeszcze w końcowych latach XX wieku, główną rolą kobiety było to, aby wyjść za mąż, być matką i gospodynią domową. Czasy się zmieniały i niektóre role musiały zmienić także swoją hierarchię, co dla samej rodziny, nie zawsze wychodziło na dobre. Obecnie kobiety pracują równorzędnie na dwóch etatach, czyli dom i praca, zajmują te same stanowiska, co mężczyźni. Nastało równouprawnienie, ale często same kobiety nie są przekonane, co do tego, czy ta walka o równe prawa była i jest zjawiskiem w pełni pozytywnym?!
Dla milionów kobiet na całym świecie, naturalne, fizjologiczne dolegliwości związane z menopauzą są sporym utrudnieniem w ich życiu i pracy zawodowej. Niejednokrotnie
menopauza, daje tak nasilone objawy, że dezorganizuje codzienne życie kobiety. Spójrzmy np. na wiek okołomenopauzalny, kiedy to następuje rozluźnienie kontaktów z dziećmi, bo zaczynają powoli usamodzielniać  się i „wyfruwać” z rodzinnego gniazda.
Zdarza się, że kobieta coraz krytyczniej postrzega samą siebie. Widzi wszędobylski kult młodości, media aż roją się od smukłych sylwetek młodych kobiet. W reklamach kobieta, właściwie jeszcze dziewczyna jest atrakcyjnym wzorcem seksualnym. Bilans życia nie zawsze wychodzi u niej na zero, czasami więcej jest minusów! To wszystko powoduje, że kobieta popada w huśtawkę nastrojów, miewa depresję, za którą stoi niedobór hormonów. Taki stan nosi często nazwę psychozy klimakterycznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz